PSEUDOHODOWLA

DLACZEGO ŚWINKA MORSKA BEZ RODOWODU JEST TAŃSZA? 

Ponieważ urodziła się w przedsiębiorstwie hodowlanym, gdzie przestrzega się jedynie dwóch podstawowych zasad biznesu:

- Jak najniższe koszty produkcji

- Szybki zbyt

Czy te zimne zasady można faktycznie odnieść do żywych stworzeń wymagających od pierwszych chwil życia troski, czułości i dobrych warunków życia? Czy zwierze można traktować jak produkt?

OCZYWIŚCIE NIE. 

 

PSEUDOHODOWLA 

Pseudohodowla to interes polegający na zarobkowej produkcji zwierząt, na hodowli świnek morskich jako karmy dla innych zwierząt. Głównym sposobem uzyskania zysku jest minimalizacja nakładów finansowych i jak najszybszy zbyt. Nie ma tutaj naturalnie miejsca na troskę o żywe stworzenie i jego przyszłość. Świnki nie maja rodowodów, nie są rejestrowane ani oceniane. Wygląd i charakter ich rodziców nie został poddany ocenie celem zakwalifikowania do hodowli.

Kupując w pseudohodowli podejmujesz ryzyko, że Twój zwierzak zamiast być serdecznym i towarzyskim, posiadającym cechy wyglądu zgodne ze wzorcem, będzie czymś zupełnie innym, obciążonym chorobami.

 

Fabryki zwierząt

Skrajnym odłamem pseudohodowli są fabryki świnek morskich, gdzie zwierzęta traktowane są w okrutny sposób, trzymane na niewielkiej przestrzeni, w skandalicznych warunkach tylko po to by dawać mioty ... tak długo jak mogą.

 

Świnkowe mamy

Pseudohodowcą jest również osoba deklarująca miłość do zwierząt, traktująca je w sposób właściwy, jednak podejmująca bezmyślną decyzję o powołaniu na świat świnek poza strukturami Związku Świnek Rasowych. Wszystkim świnkowym mamom mówimy więc nie.

 

Hodowanie inne niż w celu ulepszenia rasy, czy to w celach zarobkowych czy dla przyjemności jest samo w sobie naganne i nie powinno znajdować poparcia, gdyż przyczynia się do powiększania rzesz stworzeń, których codziennie setki umierają w tragicznych warunkach.

 

NIEPRAWIDŁOWOŚCI W PSEUDOHODOWLACH 

 

Nieprzemyślane krzyżowanie osobników

O nieznanym pochodzeniu - świnka morska w rzeczywistości może pochodzić np. ze skojarzenia kazirodczego, przy czym pseudohodowca może o tym nawet nie wiedzieć, gdyż po prostu nie analizuje pochodzenia swoich świnek. Zbyt bliskie pokrewieństwo wzmacnia wady.

Nie zweryfikowanych przez sędziów pod względem wartosci hodowlanej (wyglad i psychika), przez co może dochodzić do utrwalenia w świnkach wad wygladu i niepożadanych cech charakteru.

Słabych i chorowitych: pseudohodowca oszczędza na odżywianiu dorosłych osobników, przez co może się zdarzyć, że np. samica nie przeżyje porodu lub będzie zbyt słaba by wykarmić i odchować młode, co będzie nieodwracalnie rzutowało na ich zdrowie.

 

Brak socjalizacji młodych w pierwszych tygodniach życia

Minimalistyczny, nastawiony na szybki zysk nie idzie w parze z troska o zwierze i jego przyszłe życie z nowym włascicielem. Hodowla nastawiona na zysk troszczy się o pieniadze za świnkę morską, a nie o to, jakim towarzyszem będzie on w przyszłosci. Dobry hodowca dba o to, by świnka morska opuszczajaca jego hodowlę było oswojona z dotykiem człowieka, pieszczotami, nie bała się człowieka... To proste rzeczy, ale zasadniczo ważne.

 

ZAGROŻENIA DLA CIEBIE 

Jeśli szukając swojego przyjaciela będziesz mimo wszystko kierował się ceną, powinieneś liczyć się z zagrożeniami, jakie taka decyzja może przynieść.

Słabosć, smiertelność - fatalne żywienie, złe warunki bytu i zbyt szybkie odstawienie od matki prowadza do tragicznych skutków, które zwykle nie każą na siebie czekać. Przedwczesna sprzedaż zwierzęcia to czysty zysk dla pseudohodowcy, natomiast pierwszy z wielu kosztów i emocjonalnych cierpień dla potencjalnego nabywcy.

Obciażenie chorobami dziedzicznymi - lepiej kupić świnke morską może droższą, ale z dobrej hodowli, po rodzicach zdrowych, które może nie gwarantuje w 100% że świnka będzie wolna od chorób, ale na pewno zmniejszy znacząco ich prawdopodobieńśtwo.

Tekst na stronie Hanna Molata | Oprawa graficzna Daniel Banasiak | Wszelkie prawa zastrzeżone !